Peter Ekroth był trenerem reprezentacji Polski przez niecały rok. Skąd tak nagła decyzja o rozwiązaniu z nim umowy?
- Głównym powodem zwolnienia były, nazwijmy to, przyczyny ekonomiczne, a konkretnie relacje między kosztami zatrudnienia jaki ponosił związek a efektami pracy szkoleniowca, które nie były pozytywne.
Trzynaście tysięcy złotych to nie jest aż tak duża pensja. Inni mogą chcieć znacznie więcej.
- Nie jest, ale mamy kryzys ekonomiczny i on też się przekłada na nasze finanse. Z drugiej strony trzeba sobie zdawać sprawę, ze przy zatrudnianiu trenera z zagranicy istotne są efekty jego pracy a tutaj trener Ekroth nie mógł się niczym pozytywnym pochwalić.
Według menedżera zespołu, Mariusza Czerkawskiego, drużyna narodowa zrobiła postępy.
- Ja bym to ujął w ten sposób: być może Mariusz Czerkawski myślał o konkretnych momentach gry. Faktycznie było kilka dobrych momentów i takie aspekty widzieliśmy. My to doceniamy. Rezultaty były jednak negatywne.
Strasznie ciężko było ustalić jakimi dokumentami potwierdzającymi swoją wiedzę szkoleniową dysponuje Ekroth. Rozwiąże Pan tę zagadkę?
- W Szwecji obowiązują inne zasady kształcenia i oceny trenerów. Tam nie ma żadnej akademii wychowania fizycznego czy uniwersytetu, obowiązują tylko kursy dla byłych zawodników. Są to kursy kilkudniowe i takie wykształcenie, jeśli tak można to nazwać, ma trener Ekroth. Nie jest to kompatybilne z naszymi standardami a zwłaszcza z wymogami, które stawia nam Ministerstwo Sportu.
To dlaczego w ogóle został zatrudniony?
- Taka była potrzeba chwili. Nie chcę się wypowiadać na ten temat, ponieważ mnie w tym czasie w związku nie było.
To może wróćmy do początku. Ile wspólnego ze zwolnieniem Ekrotha mają pieniądze, a ile wykształcenie… a właściwie jego brak?
- Głównie chodzi o aspekt finansowy, ale też o relacje miedzy wynikami i wykształceniem.
W treści oficjalnej informacji o rozstaniu się z Ekrothem nie wyklucza się jego powrotu. Rzeczywiście rozważacie taki scenariusz?
- Teoretycznie taka możliwość istnieje, ale w mojej prywatnej opinii, tylko teoretycznie.
Kto będzie nowym trenerem?
- Postaramy sie jak najszybciej rozpisać konkurs, oczekujemy na kandydatów nie tylko z Polski.
Jesteście w stanie w tej chwili płacić 13 tys. miesięcznie innemu trenerowi?
- To wszystko zależy od kwalifikacji, jeśli będą spełniać nasze wymagania, a do tego zostaną poparte określoną karierą zawodową, to wtedy tak.